Atilla Bartis, Spokój

Początkowo planowałem, że na brzegu fotografii napiszę kilka zdań dla Eszter, ale nic nie mogłem wymyślić. W końcu tylko zaadresowałem ją, a potem z okna obserwowałem, kiedy przed siedzibą Radia skończy się składanie wieńców, bo tam jest najbliższa skrzynka pocztowa. Oczywiście boję się. Ale dopóki piec kaflowy porządnie się rozgrzewa, nadal będę miał ludzkie cechy. […]

Pierwsze opisanie Tykocina

Małe miasteczko, na które nie starczyło mi dnia. Będzie to pierwsze opisanie Tykocina w mojej pamięci (spóźnione z pewnością o jakieś 15 lat). Odnotowuję otarcie się o żydowską część tej miejscowości, ale bez wejścia w nią. Na to potrzebowałbym kolejnego, zapewne całego, dnia. Nie chciałem tak pobieżnie, bez przyglądania się detalom. Rzuciłem okiem (i pstrykiem […]

We Are Augustines „Juarez”

We Are Augustines Juarez Dobre, męskie brzmienie (w słowie, w obrazie, w tonie) na początek dnia. Jeśli coś kusi mnie w Ameryce, to właśnie te rozległe przestrzenie – przecinane liniami autostrad. Nigdy nie czułem potrzeby posiadania prawa jazdy, ale mając do dyspozycji takie krajobrazy jestem w stanie zrozumieć amerykańskie uwielbienie dla motoryzacji.

Życie Wilka, czyli biografia Jacka Londona

Życie Wilka   Życie Jacka Londona było tak fascynujące i bogate w przygody, że trudno uwierzyć, iż nie jest fikcją literacką. Trzeba być naprawdę kiepskim biografistą, by z takiego materiału wyjściowego nie stworzyć wciągającej opowieści. Na szczęście James L. Haley wiedział, co zrobić, by tego błędu nie popełnić. James L. Haley Wilk. Szlaki życia Jacka […]

Surrealistyczny poranek, czyli… czy mazać wypada po książkach?

Surrealistyczny poranek, czyli… czy mazać wypada po książkach? Brytyjski grafik Russell Cobb (jego strona http://russellcobb.com) wykorzystał okładki starych książek jako „płótno” do swoich grafik (znalazłem je tutaj: http://goo.gl/MrBW3). Trochę barbarzyństwem mi na początek to zapachniało, ale po chwili stwierdziłem, że taka pusta przestrzeń, aż prosi się o zapełnienie. Zresztą jako dziecko też rysowałem po książkach – czy to […]