Mechanizmy

Wskazówki przeskoczyły z 12, nie naszły jeszcze na 1. Zwykle radio mamy już wyłączone. Od fasad bloków odbija się szum ostatnich aut sunących po ulicy. Przy bardziej wietrznej pogodzie o uwagę dopominają się drzewa, do niedawno jeszcze koncertowały świerszcze. Tak intensywnie, że romantyzm całej sytuacji mógł przyprawiać o ból głowy i mdłości.

Koła zębate miasta ścierają się wtedy najsilniej. Albo jestem po prostu mniej głuchy, albo siła ma związek z czystością odbioru. Co dzień, co noc na torowisko wsuwa się pociąg, a noc przecina rzępolenie na szynach. Piskliwe. Czasami słychać jak uderzają o siebie wagony, albo rozlega się chrzęst dźwigów unoszących ładunki.

Kres podróży. Struny torów ślinią się rosą.

Jeśli szukać nocnego rytmu miejskiego serca, to chyba będą to migania świateł. Niespokojna, ale regularnie uderzająca w noc żółć. Prowadzi przez kolejne skrzyżowania i przejścia dla pieszych, znaczy ścieżkę, nadaje rytm krokom. Wystarczy kilka kroków pod ich okiem, by z gwarnego centrum przenieść się już na przedmieścia (w naturze, nie administracyjnie) i obijać się chwiejnie o ściany kamienic albo przedzierać przez rozkopane chodniki. Sygnalizacja świetlna będzie ci jak tarabany.

Jest jeszcze jeden dźwięk, który koło 23, 24 czasami koło 1 słyszę nad miastem. Dobiega z okolic elektrociepłowni (a to daleko, całkiem). Nie wiem czym jest powodowany. Może coś opróżniają, a może wręcz przeciwnie: zalewają po brzegi. Może chodzi o przesypywanie, mielenie. Brzmi jednorodnie, rozciąga się na długie minuty. Długi oddech przed snem.

Słucham: Other Lives, Tammer Animals

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s