Życie Wilka, czyli biografia Jacka Londona

Życie Wilka

 

Życie Jacka Londona było tak fascynujące i bogate w przygody, że trudno uwierzyć, iż nie jest fikcją literacką. Trzeba być naprawdę kiepskim biografistą, by z takiego materiału wyjściowego nie stworzyć wciągającej opowieści. Na szczęście James L. Haley wiedział, co zrobić, by tego błędu nie popełnić.

James L. Haley

Wilk. Szlaki życia Jacka Londona szlaki życia Jacka Londona

Świat Książki 2012

 

Książka „Wilk. Szlaki życia Jacka Londona” formalnie jest bardzo akademicka. Schludna w warstwie językowej, z pewnością oddaje ducha warsztatu literackiego Londona. Jednak wyraźnie też zdradza zamiar autora, by pozostać niewidocznym dla Czytelnika (choć wcale nie nieobecnym). Gdy ma się w pamięci biografię Gainsbourga autorstwa Sylvie Simmons, która nie obawia się uciekać do kolokwializmów albo narracji bliżej słowu mówionemu, niż pisanemu (co z jednej strony stwarza kolejną warstwę odczytania swojego bohatera, z drugiej zaznacza obecność opowiadającego), wtedy grzeczny, nienaznaczony ideologicznie, czasami troszkę bezbarwny i spokojny ton narracji Haleya umyka uwadze.  Przemawiają za to fakty.

Autor w swojej opowieści nie obawia się opisywać uczuć, myśli czy wahań duchowych swojego bohatera. Rozbudowana bibliografia oraz gąszcz przypisów podpowiada, że Haley w archiwach i bibliotekach swoje odsiedział i do takich opowieści ma prawo. Zresztą natura archiwisty przejawia się tu wielokrotnie: a to w analizie dokumentów pozostawionych po pisarzu, gdzie czasem wyłapuje on pojedyncze słowo zdradzające ukryty sens. A to w zatrzymaniu się na zdjęciach z którego wydobywa detal, świadczący o stanie ducha portretowanych. Tak jest w przypadku analizy zdjęć z nieudanej wyprawy dookoła świata jakiej podjął się London z żoną.

Wszystkie te elementy – rękopisy, odgrzebane z archiwów zapomniane pisma i publikacje, materiały fotograficzne – zbiera, układa w spójną całość i snuje opowieść. Jej bohaterem jest ambitny chłopak o marzeniach zbyt wielkich, jak drogi wyznaczone osobom jego pochodzenia. Kłusownik, drobny przestępca, bohater półświatka, potem stróż porządku, żeglarz, obieżyświat, który wbrew przeciwnościom (pochodzeniu, kiepskiemu zdrowiu, słabemu wykształceniu) marzy, by zostać wielkim pisarzem. Choć w  jego marzeniach było sporo pragmatyzmu: Londonowi w równym stopniu jak o sztukę, chodziło o to, by nie przegrać życia na wyniszczającej pracy fizycznej. Jeśli szukać wzorcowej historii z kategorii „od pucybuta do milionera”, dowodu na realizację american dream, wtedy Jack London byłby kandydatem idealnym.

Dziewięcioletni Jack London i jego pies Rollo. Zdjęcie z 1885 roku, ze zbiorów UC Berkeley, Bancroft Library
Dziewięcioletni Jack London i jego pies Rollo. Zdjęcie z 1885 roku, ze zbiorów UC Berkeley, Bancroft Library

Przeszkodą, by uczynić z Londona przykładnego Amerykanina, były od samego początku jego socjalistyczne poglądy. One sprawiły, że najpoczytniejszy pisarz Ameryki, celebryta za którym szalała prasa i kobiety, wkrótce po swojej śmierci został prawie całkowicie zapomniany. A jeśli pamiętano o nim, to jako o autorze historii o psach i wilkach („Zew krwi”, „Biały kieł”), albo pół-biograficznego „Martina Edena” – jednej z najważniejszych powieści XX wieku. Reszta dzieł – socjalistyczna w wymowie, opisująca ludzką niedolę, zmagania jednostki z ograniczeniami porządku społecznego – znikła z kręgu zainteresowania czytelników. Mieszanka darwinizmu, nietzscheanizmu oraz socjalizmu była zbyt podejrzana jak na czas międzywojennego chaosu oraz zimnowojennej podejrzliwości. Już za życia pisarz zresztą zmagał się z nagonką polityków oraz publicystów. Nie przeszkodziło mu trwać w roli koryfeusza socjalistycznej rewolucji, nawet gdy na objazdowe wykłady ludzie przychodzili, by posłuchać o jego wyprawach na Alaskę, a nie socjalistycznych ideach.

Haley w swojej biografii bardzo silnie akcentuje poglądy Londona. Są one jedną z osi wokół których buduje swoją opowieść. Stara się pokazać jak w młodym Londonie powoli zakorzeniają się idee Marksa, Spencera i Nietzschego – czasami rozumiane opacznie, nieraz wygłaszane głównie po to, by rozdrażnić albo zaimponować bogatym kolegom ze szkoły. Opowieść o tym, jak hartował się charakter Londona wylicza punkty kluczowe dla rozwoju jego poglądów: włóczęgostwo z amerykańskimi trampami, będący efektem niesprawiedliwości systemu pobyt w więzieniu, doświadczenie społecznej nierówności, wreszcie wizyta w londyńskich dzielnicach biedy.

Dla pokazania tej części rozwoju swojego bohatera Haley rezygnuje z zagłębiania się w inne, nie mniej fascynujące fragmenty życia Londona. Włóczęga po Stanach Zjednoczonych zajmuje go bardziej, niż ekscytująca wyprawa w poszukiwaniu złota na Alaskę. Można przyjąć, że ten drugi aspekt wystarczająco London sam opisał w swoich opowieściach i Haley uznał za bezzasadne przybliżanie detali. Ponadto mocno akcentowany wątek fascynacji socjalistycznych wskazuje, że zainteresowania autora „Wilka” ciążą w tym kierunku. Zwłaszcza gdy w zwieńczeniu swojej pracy nawiązuje do aktualnej sytuacji społeczno-politycznej w Ameryce czasu kryzysu.

Wilk i Grek, czyli Jack London oraz George Sterling. Zdjęcie ze zbiorów  UC Berkeley, Bancroft Library
Wilk i Grek, czyli Jack London oraz George Sterling. Zdjęcie ze zbiorów UC Berkeley, Bancroft Library

Za olbrzymią zaletę tej książki należy uznać unikanie taniego skandalu. Haley nie mógł rzecz jasna pominąć kwestii rzekomego homoseksualizmu (albo biseksualizmu) Londona, pomówień o rasizm, czy podejrzeń, że pisarz mógł popełnić samobójstwo. Tematy te jednak porusza z taktem – rzeczowo sugerując możliwe wyjaśnienia, a zarazem nie stara się na siłę bronić swojego bohatera. Nie doszukuje się też na siłę skandali w jego biografii. Kategorycznie opowiada się przeciwko tezie o samobójstwie pisarza, ale z drugiej strony nie broni Londona przed posądzeniami o utrzymywanie stosunków z mężczyznami. I choć to, że łączyła go męska miłość z poetą Georgem Sterlingiem (którego London nazywał Grekiem, za co Sterling odwdzięczał się przyjacielowi nazywając go Wilkiem), nie jest tajemnicą, to kwestia tego czy owa miłość została skonsumowana w opinii Haleya jest całkowicie nieistotne dla sztuki i życiorysu Londona.

Choć „Wilk” jest biografią, nie zaś monografią twórczości, to należy żałować, że autor nie pokusił się, by dzieła Londona przedstawić szerzej, niż w kilku akapitach zdawkowego opisu. Wobec tego, że jest to pisarz dziś mocno zapomniany, byłby to zabieg pomagający jego ponownemu odkrywaniu. Mimo to, życie Londona jest historią wartą poznania. W tej opowieści to postać pełnokrwista, fascynująca i absolutnie nieidealna.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s