[odgrzewane kotlety] Passenger

Z cyklu: odgrzewane kotlety

Ile razy słyszę piosenkę Iggiego Popa, tyle razy wracam do serii obrazków, które mnie pchnęły do spłodzenia pewnej makabreski (o dziwo – w jednym miejscu całkiem ciepło przyjętej). Dziś pogrzebałem w starych notatnikach, aktówkach i plikach html i odszukałem. Dziś już mniej Camusa mam na liście lektur, choć Cobena wciąż nic. Ale ten po(u)tworek lubię. Dla higieny Waszego umysłu – żeby poczytać więcej zadbałem, by trzeba było zrobić klik:)

notka z 28 lutego 2006

Miniaturka zainspirowana piosenką „Passenger” Iggiego Popa i studenckim życiem spędzanym w autobusach i innych środkach komunikacji miejskiej.

Passenger

 

A…

A..

A.

Autobus ruszył. Równo po jezdni, bezgłośnie, niemal ślizga się po gładkiej powierzchni zamarzniętej szosy. Szum kół, szum samochodów, szum w uszach. Szyba, ściana, dach. Szkło. Przezroczyste, szkieletowe wnętrze, podpięte na kościstym stelażu do podtrzymywania pleksiglasowej konstrukcji.

A…

A..

A.

Autobus jedzie. Pod szkłem siedzę, pod szkłem bujam się na miękkim siedzeniu, autobus buja się pod miękkim siedzeniem.

Stop.

P…

P..

P.

Pisk drzwi. Piszczenie dzwonka, przeciągłe dzwonienie, przypominające dukanie ptaka. Drozda?

Drozd wsiada. Drozd staje w drzwiach. Drozd o kulach staje w drzwiach niepewny kroku, drozd zatrzymuje się pomiędzy przystankiem a schodkami. Zdrozdowiały nos staruszki tkwi już w autobusie, gdy kula jedna staje jeszcze na śliskim chodniku zamarzniętym na kość ze skrzydełka. „Zawieszony krok drozda.”

P…

P..

P.

Pisk drzwi. Drozd przycięty. Drozd zacięty, wcięty, pie… Koniec pisku.

A…

A..

A.

Autobus rusza. Znowu. Drozd piszczy. Światła odbijają się na pseudoszklanej powierzchni ścian autobusu, oślepiają. A drozd piszczy.

Piszczenie drozda jest przeciągłe. Wydłużone na jednej z wyższych nut, utrzymane w monotonnym drżeniu jednego tonu bez jakiejkolwiek pauzy.

Unoszę głowę, a szum monotonnej nuty rozpływa się w półmroku nieba skrytego pod lampami miasta.

Sepia.

Barwa brązu z zabrudzonej lampy, rozmazana na niebie, zabiera czerni intensywność i tylko gwiazdy migoczą nudnym, chaotycznym, zacinającym się jak w patefonie, rytmem mrugnięć.

Drozd.

A…

A..

A.

Autobus jedzie. Buja, szumi, cwałuje, mast…

I…

I..

I.

I jadę, jadę. Ja… Ja. Dę.

Autobus skręca, a drozd kulą trzymaną w ręce za drzwiami zahacza o lusterko citroena, kula  wyrwana wraz z korzeniami, czerwona plama pstrokaci gładziutką powierzchnię pleksi szkła. Przeciągły pisk drozda utrzymany na jednej nucie sopranu koloraturowego.

A…

A..

A.

Autobus jedzie. Światła przebijają się przez szkarłat, rozszczepiają się, monochromatycznymi odcieniami wypełniają wnętrze.

A ja jadę. Widzę nad sobą gwiazdy, a te jasno brzmią w drozdowym piszczeniu. Wszystko jest w porządku.

A…

A..

A.

Autobus trwa. Miasto wyschnięte, dymem przesiąknięte, miasto zerżn… Pisk drozda zamknięty w plastikowej konstrukcji.

U…

U..

U.

Unikam lamp. Patrzę przez dach, spokojne gwiazdy, spokojne gwiazdy, ukojne gwiazdy. A drozd śpiewa sopranem, kończyny tracąc, w drzwiach tkwiąc, gwiazdy przeklinając.

Gwiazdy spokojne, gwiazdy ukojne, w czerwieni skąpane.

A to wszystko nasze, a to wszystko nasze. D…

La…

La..

La.

dLA nAs zaŚpiewanE.

Advertisements

2 thoughts on “[odgrzewane kotlety] Passenger

  1. a ja większość cobena przeczytałam. 😉
    nie zaliczam się do tych osób, co np. dana browna nie ruszą, bo to nie jest w ich mniemaniu literatura godna uwagi…
    pomiędzy agathą christie – na półce stoją moje ulubione hymny homeryckie.

    Lubię

    1. Może i na mnie nadejdzie czas. Na swojej półce miałem kiedyś Harry’ego Pottera, żeby nie było, że tylko Camus, Dostojewski, etc. Teraz nie mam, bo brak miejsca. 😉

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s