Drive

Drive, reż. Nicolas Winding Refn, USA 2011

Kiczowaty. Bardzo. Ale to zamierzone najwyraźniej. Kojarzy mi się z filmami z lat 80., które swego czasu bardzo lubiłem – za wideoklipową stylistykę. Ponadto mam nieodparte wrażenie, choć moja znajomość kina nie jest na tyle dobra, że ten film to jeden wielki cytat (sugeruje mi to ironiczna scena, gdy jeden z bohaterów pyta drugiego, czy zna historię o skorpionie i żabie – oczywiście prawie wszyscy znają).

Poza tym: nadzwyczaj sprawnie i atrakcyjnie zrobiony. Spora dawka wizualnej przesady plus fabularna zmyłka w postaci filmu o kierowcy, w którym to specjalnie wiele się nie jeździ. Może się podobać.

Advertisements

16 thoughts on “Drive

  1. Czytałam recenzję „kogoś, kto się zna” – według tej osoby, film można odbierać na dwa sposoby. Albo jako celowo kiczowate nawiązanie do starych filmów akcji z samotnym bohaterem, pastisz, kolaż. Albo jako po prostu zły film. Recenzja mnie nie przekonała, bo to można napisać o każdej produkcji – jest albo zła, albo dobra, w zależności od tego, co ci się podoba, widzu, i jak to odebrałeś. Ale jeśli już, to należę do widzów, których film nieźle wkurzył swoim irytującym charakterem, przydługimi scenami itd. No. Przynajmniej Gosling czy jak mu tam „is soooo cuuuute”.

    Lubię to

    1. Eee, nie. Przydługie sceny moim zdaniem były na miejscu: pasowały do rytmu filmu. Inna sprawa, że całościowo tempo może nam nie odpowiadać, choć ja akurat dałem się ponieść mu – ale potrafię sobie wyobrazić, że dla innych może być irytujące (a może ta irytacja jest zamierzona? np. scena w windzie moim zdaniem celowo jest przeszarżowana). Wolę zawsze szukać tego, co dobre w filmie i nie uważać reżysera za idiotę: dlatego przychylam się ku tezie, że to całkiem zgrabny kolaż i gra z konwencją. Ładna dla oka zabawka (niech będzie: również dzięki Goslingowi).

      Lubię to

  2. nie zrozumiałam chyba, jak recenzja ma przekonać. powinna zachęcić. moim zdaniem to całkiem trafne określenie tego filmu. nie przeszkadzały mi przydługie sceny, ale może złapałam rytm, a kiczowatość poraziła tylko na początku, potem też się wczułam w konwencję i podobało się. najmniej chyba właśnie fabularna zmyłka. oczekiwałam jednak jakiegoś wyścigu 😉

    Lubię to

    1. Amelio, używam „to mnie nie przekonuje” jako zwrotu zamiast „to do mnie nie trafia, nie rozumiem tego” 😉 (choć jestem pewna, że recenzja może przekonać – właśnie do obejrzenia danego filmu). recenzję uznałam za całkowicie bezużyteczną – jak można o czymś napisać jednocześnie arcydzieło i śmieć?
      mówi się, że o gustach się nie dyskutuje. frazes. o czym mamy dyskutować? 😉 słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat Drive. ja jednak film oglądałam ze zniecierpliwieniem, poirytowaniem i wyrazem zdziwienia na twarzy.

      Lubię to

    2. A ja tam szczerze mówiąc, preferuję recenzje, które nie do końca mówią mi, czy film jest zły, czy dobry. Rzadko się takie teraz pisuje (chyba, że w „Kinie”, ale tego już dawno nie czytałem), bo zwykle co recenzja to sugestia: warto/nie warto. Tak zero-jedynkowo. Wolę raczej teksty, które prowadzą mnie po ścieżkach, pokazują możliwe konteksty, ale nie wmawiają mi, czy to dobrze, że nawiązuje do takiej, a nie innej tradycji.

      Lubię to

      1. dokładnie. lubię, kiedy recenzja jest niejednoznaczna. taka, która ocenia, a zarazem nie mówi „to dobry film”, która podaje na tacy przeciwstawne opinie i informacje. to motywuje mnie do obejrzenia i wyrobienia sobie własnej.

        Lubię to

        1. Nie musi mówić: ten film jest dobry, ten niewarty uwagi. Ale mogłaby naprowadzić, pokazać, jakie są wartości filmu, a jakie są jego gorsze strony – i takich właśnie recenzji szukam. Wyważonych, całościowych, starających się w miarę obiektywnie (w miarę, bo recenzja to twór subiektywny) opisać dany film.
          Arku, jakoś nie mogę uznać tego zniecierpliwienia za atut, no, nie mogę 🙂 I ta muzyka, o-mój-boże. Wpadnijcie lepiej do nas na jakiś dobry, stary film. Możemy dziesiąty raz odświeżyć Gwiezdne Wojny, nawet już to!

          Lubię to

          1. Od kiedy „Gwiezdne wojny” to staroć?:) Ostatni łapię się na tym, że jak coś powstało w latach 90. to zwykliśmy mówić, że to „stary film”. Choć tego tak nie czuję, w końcu część oglądałem na bieżąco. Ale jeśli nawet, to co powiedzieć o przedwojennych?:) Hm… ale wieczór ze Star Wars? No nie wiem, czy 10x zniósłbym. Pewnie tak:)

            Lubię to

            1. Mówię raczej części IV, V i V, czyli z lat 70-80. Bo jakoś wolę te, niż trzy ostatnie produkcje. A przedwojenne, to już stareńkość, co absolutnie nie jest złym określeniem, a raczej synonimem „klasyki”.

              Lubię to

            2. Przyznam szczerze, że też preferuję starsze części, ale daleki jestem od krytyki tych I-III, co jest dość powszechne. Po prostu dla kogoś, kto pokochał bajki od Nowej Nadziei do Powrotu Jedi, te Mroczne Widma, czy Atak Klonów wydają się być zbyt serio. A to też ma swój charakter.

              Lubię to

            3. A tak btw. filmweb mi właśnie powiedział, że oglądasz właśnie wszystkie firmy z Goslingiem. I dobrze, porządny z niego chłopak, dobrze gra, a popatrzeć nań naprawdę miło. Widziałam w nim potencjał już w liceum ;), kiedy poznałam „Fanatyka”. I chyba wkrótce odświeżę sobie ten tytuł.
              I poza tym, miło zaskoczyła mnie komedia „Kocha, lubi, szanuje” – sympatycznie, przyjemnie, na poziomie. Bardzo fajna amerykańska produkcja zdecydowanie wyróżniająca się na tle różnych amerikanpajów.

              Lubię to

            4. Widziałem, widzieliśmy – i Fantyka, i Kocha… Zabawne te ostatnie (nierewelacyjne, ale dobre). A Goslinga oglądam będąc ku temu namawianym. Acz taka indoktrynacja ze strony fanki pana Ryana sprawia, że sam zaczynam doceniać jego aktorstwo:)

              Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s