Lykke Li, "I Follow Rivers" – zanotowanie

Z kategorii brzmień, które chodzą za mną i nie dają spokoju. Brzmią między uszami, czasem drażnią usta, gdy się je nieudolnie naśladuje.

Usłyszane pierwszy raz (i potem znowu parę razy) w audycji A. Szydłowskiej w Trójce. Nie szukałem, nie domagałem się wyjaśnienia zagadki. Aż dziś wpadło mi na playliście Deezera. Zaraz potem odnalazłem klip, bo skoro samo mi się wepchnęło przed oczy, to dlaczego by nie skorzystać?

Zimno. Morze. Ucieczka. Historia w zasadzie prosta całkowicie zwyczajnie. Ale z odgałęzieniami budowanymi drobnymi gestami, paroma spojrzeniami, niezbyt mocno eksponowanymi kadrami (gubiony but, spojrzenie na Uciekiniera zza jego pleców), które dodają sens i same go w sobie niosą. Klimat obrazów i uwodzicielskie brzmienie – to wszystko znakomicie współgra.

Do wielokrotnego oglądania, do odsłuchiwania.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s