Obejrzane   Musimy porozmawiać o Kevinie Emocjonalna…

Obejrzane:  „Musimy porozmawiać o Kevinie”

Emocjonalna konstrukcja filmu – nienaganna. Przekonująca, mocna, zapadająca w pamięć. Do tego relacja matka-syn z wyraźnie psychonalitycznym piętnem, choć zarysowana subtelnie, rzutuje na formę narracji – poszatkowaną, niechronologiczną, pełną napięcia budowanego środkami filmowymi, poza fabułą. Zarazem artystyczna konstrukcja, choć nieprzezroczysta, nie oddala opowieści od życia. Daje się wyobrazić, zwizualizować jako całkiem realna i prawdopodobna.

Tilda Swinton w swojej kreacji nadzwyczaj spokojna, nie narzuca się filmowej przestrzeni – trochę mnie zaskoczyła tą rolą. I choć nie przepadam za jej stylem gry, to zawsze przyciąga uwagę. Nie inaczej jest tutaj, przy czym swoją postać buduje oszczędną grą – może przez to powoli, ale systematycznie wpija się w pamięć.

Jedyny zgrzyt? Moment kulminacyjny: estetycznie niepasujący, przesadzony, moim zdaniem niepotrzebny. Przeniesienie historii na obszar symboliczny było tu niewskazane.

Advertisements

7 thoughts on “Obejrzane   Musimy porozmawiać o Kevinie Emocjonalna…

    1. Tak, to film z Tildą:) Też nie przepadam, choć doceniam jej styl gry i oryginalność. Napisałem o tym w tej notce zresztą. Tylem że po aktualizacji treści i rozbudowaniu ją o opinię;)

      Lubię

  1. hm, ja miałam się wybrać jutro na listy do em, ale są o koszmarnej godzinie.
    w grę wchodzi – „czas wojny”, bo jakoś chyba się do tildy nie przekonam….

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s