Orbitowanie bez cukru

Orbitowanie bez cukru
Przepiękne wizualizacje (albo mocno podretuszowane fotki na bazie materiałów agencji kosmicznych), które przyprawiają moją wyobraźnię o dreszcze. Marsjański Olympus Mons skryty za delikatną kołdrą atmosfery, kratery z przepięknie wyraźnymi bruzdami (chyba któryś z księżyców Jowisza), zachody słońca nad pustynnym globem. Oryginalne zdjęcia NASA, w niewielkim stopniu modyfikowane, wykonane nad odległymi globami zawsze robiły na mnie wrażenie… Te wytwory komputerowych technik oszałamiają mimo oczywistych przekłamań. Ale już potrafię sobie wyobrazić epokę kosmicznych wędrowców z teleobiektywami, którzy na swoich prywatnych statkach orbitują (lekko naćpani nadmiarem tlenu) wokół Io, Tytana czy też Marsa, i wyłapują kadry dla 134.549 numeru National Geographic. Potem kilka przesunięć suwaków w Photoshopie CS450 i można już słać do Wydawnictwa.

zobacz całą galerię zdjęć

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s