Historia o Dziadku Kolejofilu

Nie powiem, że jestem zakochany w  kolei. Nie jestem fascynatem, jak niektórzy. Jednak od dziecka pociągały mnie pociągi. Uwielbiam nimi podróżować, chciałbym kiedyś przejechać trasę na lokomotywie (nawet niekoniecznie parowej, ale jakby była okazja, to dlaczego nie?). Swego czasu w nastroju zadumy przesiadywałem na dworcu i obserwowałem przejeżdżające maszyny. Dlatego z przyjemnością posłuchałem dzisiejszego Trójkowego Wehikułu Czasu poświęconemu kolejnictwu właśnie.
Na zakończenie audycji Sosnowskiego zabrzmiała piosenka w wykonaniu grupy Zdrój Jana (niech na winę niezbyt dalekiego posunięcia w wieku zrzucę moją nieznajomość dokonań tegoż zespołu). Przyjemna dla ucha, pobudzająca wyobraźnię, przezabawna w treści – musiałem ją odnaleźć, odsłuchać raz jeszcze, wyłapać smaczki. I tu niespodzianka wypadła mi z listy wyszukiwań: filmik w reżyserii Ryszarda Antoniszczaka. Gratka dla kinofili, kolejofili i youtubeofili.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s