Kilka myśli po wczorajszej konferencji o literaturze Podlasia…

Kilka myśli po wczorajszej konferencji o literaturze Podlasia, a konkretnie: starcie Epei z Kartkami.
Chęć do spoglądania w przeszłość, tęsknota za dawną potęgą to tak wrodzona nam cecha, że powinniśmy mieć to w CV wpisywane. Słusznie zauważa Albert Fajn na swoim blogu mitologizowanie Kartek (teraz: przez Krytyków) i prowincjonalność Epei, która w tym aspekcie wypływa wprost z podlaskiego ducha. Z moimi 25 latami na karku Kartek nigdy nie próbowałem na bieżąco – mit jest mi obcy. Epei nie czytałem – Wojtek dał mi podejrzeć na wczorajszej dyskusji, a podgląd nie zachęcił mnie do lektury. I poza kronikarskim obowiązkiem nie widzę sensu sięgania do nich. Formuła, koncepcja i myśl są już lekko nieświeże, a-nowoczesne i nie-pociągające. Filolog może się tym zajmować – naszym powołaniem bowiem jest jakaś forma rekonstrukcji i opisu. Wydawca, redaktor szybciej powinien zapomnieć o tych (chlubnych, bądź mniej) śladach przeszłości i robić to, co naprawdę wypływa z dzisiejszego ducha. Wyłączyć respirator, zamknąć w trumience i płodzić nowe.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s