Garść spostrzeżeń które poruszają umysł Zacznijmy od wiersza…

Garść spostrzeżeń, które poruszają umysł.
Zacznijmy od wiersza Klejnockiego: czytając go dzisiejszego chłodnego poranka, myśląc o odległych stacjach benzynowych, wspomnieniami wracam do niedawnej jeszcze wyprawy do Gdańska. Myślę o postojach wczesną porą na stacjach benzynowych, o kawie na odległej przystani, gdzie na horyzoncie nie wznosiły się żadne domy. Cudowna ucieczka.
Po drugie: spostrzeżenie Sosnowskiego na temat techniki i jej wpływu na nasze postrzeganie. Tamtej podróży – z dala od techniki, z marnym zasięgiem komórki, w zasadzie tylko z autem bez działającego radia (wiem, że stwierdzenie „z dala od techniki” jest mimo wszystko nad wyrost) i z kompanami podróży mogłem się wtopić w tę warstwę rzeczywistości, która w zalewie szumu informacji ginie mi na co dzień…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s