Białe pisarstwo, J.M.Coetzee

To może być dosyć trudna przeprawa zważywszy na ciężar gatunkowy tematu. Oscyluje chyba wokół kolonializmu (post-, neo- pseudo-,?), ale też zahacza o kwestie tożsamości, integracji oraz pionierstwa. Wnoszę po opisie z okładki. Wyzwaniem będzie również dlatego, że tyka tematu całkowicie mi abstrakcyjnego – choć podejrzewam, że znawców w naszym kraju biała literatura południowoafrykańska za wielu nie ma.

Czuję posmak przygody i wyprawy w nieznane. Obym zdołał zrozumieć język tubylców.

Powody do nabycia „Białego pisarstwa” J. M. Coetzee było kilka. Przede wszystkim dawne uwielbienie dla dzieł tegoż pisarza – wciąż żywe, choć wystawione na próbę przy wciąż trwającej konsumpcji  „Mistrza z Petersburga”. Powodu drugiego, wspomnianego już wyzwania, wymieniać nie będę.  A ten najbardziej prozaiczny? Cóż, był decydujący w mojej aktualnej sytuacji materialnej. 9,90 zł to kwota, którą byłem w stanie wyłożyć bez szkody dla zawartości lodówki. Oczywiście dzięki temu jeszcze bardziej lubię Selkar (choć czasem działają na nerwy swoją polityką) oraz blipowiczów, którzy podpowiedzieli mi o tym, że na takową okazję trafić mogę.

Książka wylądowała w plecaku. Ciekawe jak zniesie autobusowe podróże.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s