Rysujemy z Ukochaną mapę Ja wyjątkowo nieporadnie z…

Rysujemy z Ukochaną mapę. Ja wyjątkowo nieporadnie, z koślawymi obrazkami i statkami, które nie przypominają statków. Ukochana ma talent do rysunków, próbuję ją czasem podrabiać, ale zamiast statku wychodzi mi coś, co okręt ledwo przypomina, a jeśli już to pędzący niczym motorówka – ze spłaszczonymi, położonymi żaglami.

Pomysł na mapowanie zrodził się kilka tygodni temu, podczas miłoszowskiej konferencji KNP w Centrum Zamenhofa. Jeden z referatów luźno dotyczył map, a to wystarczyło, by obudzić we mnie dawne uwielbienie do map, atlasów, globusów i planów. Analizowania przebiegu rzek, rozmieszczenia gór oraz miast. Szukania zabudowań poza ludzkimi osiedliskami.

Nasza mapa jest jeszcze niedokończona. Zarysowaliśmy linię brzegową, rozmieściliśmy trochę wysp (może jest ich troszkę mniej, niż chciałem, ale za to jest jedna wyspa-widmo). Do tego morskie potwory – w tym biały wieloryb z płetwą reumatyka. Ogólnie mamy zaplanowaną całą południową część. Północ jedynie rozświetlona światłem latarni na półwyspie oczekuje na zasiedlenie przedmiotami i istotami z naszej wyobraźni.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s