koszule

O ile mnie pamięć nie myli, to w 9 i pół tygodnia była scena, gdy główna bohaterka odwiedza sypialnię swojego kochanka. Zagląda do jego szafy, a tam znajduje cały wieszak wypełniony koszulami. Wszystkie takie same – chyba białe. Brak wyobraźni, czy raczej znak, że ja Johna jest przemyślane tak bardzo, tak dokładnie zdefiniowane i określone, że nie ma szans na modyfikację, na zmiany? Żadna siła nie jest w stanie zmienić tego, kim jest.

Bohater grany przez Rourke’a sprawił, że do swojej definicji męskości dodałem kilka atrybutów: koszula nieodzownie takim męskim atrybutem jest. Mam (oczywiście nazbyt upraszczające) wyobrażenie, że do mężczyzn należy świat rzeczy i to, czym się otaczają, musi być przemyślane i wyselekcjonowane  w najdrobniejszym detalu. Kobietom pozostawiam świat wewnętrzny (mam nawet podejrzenie, że my jako takiego nie posiadamy).

A propos koszul. W “Racing Like a Pro” jest taki wers: Fifteen blue shirts and womanly hands. Lubię to wyobrażenie, choć dziś moja szafa wzbogaciła się o dwie nowe koszule i wcale nie o niebieskie. W zasadzie próżno szukać tam takich samych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s