Na kabaretach byłem trzy razy. W podstaw…

Na kabaretach byłem trzy razy. W podstawówce na jakimś festynie, w liceum na Idei (bo z mojego LO pochodzi mocna część składu) i dziś – na Lidze Kabaretów. Nie śmieszyły mnie zazwyczaj telewizyjne wygłupy. Raczej męczyły.

Te mnie zbyt mocno nie zmęczyły, nawet nie sfatygowały. No, może trochę płuca (jeszcze mam oznaki astmy)… Mniejsza o jakość (choć Nr 2 oraz Inaczej naprawdę dobre). Nie żałuję;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s